Na początku 1995 r. Internet był już na dobre domeną ogółu. Klamka zapadła. W międzyczasie ¶rodki masowego przekazu znudziły się jednak wychwalaniem zalet Sieci i postawiły na sensację. Coraz to nowe opowie¶ci o hakingu, pornografii, instrukcjach budowy bomb. Podręcznikach dla terrorystów i molestowaniu seksualnym miały unaocznić, że Sieć to wilk w owczej skórze. Skończyły się czasy, gdy o Internecie pisano wyłącznie jako o wspaniałym międzynarodowym ¶rodku niwelacji różnic społecznych. Zła prasa nie powstrzymała jednak firm, szkół, banków, instytucji rządowych, polityków i konsumentów przed gromadnym zasilaniem szeregów internetowej społeczno¶ci, za¶ głównych serwisów on-line, takich jak CompuServe, America Online czy Prodigy, przed rozszerzeniem oferty swoich prywatnych sieci o dostęp do Internetu. W 1995 r. Mosaic, najlepsza aplikacja roku poprzedniego, która stała się przełomem w krótkiej historii WWW, straciła popularno¶ć gdyż pojawiła się lepsza przeglądarka - Netscape Navigator. Niby nic wielkiego, ale faktem jest, że po półrocznym testowaniu wersji beta nowego produktu firma Netscape przebojem weszła na giełdę, emitując akcję o warto¶ci około 2,4 miliarda dolarów. Była to trzecia pod względem wielko¶ci oferta publiczna, jaka miała miejsce na początku istnienia NASDAQ, amerykańskiego systemu notowań giełdowych.
Microsoft, który do tej pory lekceważył Internet, wypu¶cił Windows 95, system operacyjny dla komputerów osobistych, obejmujących dostęp do ich własnych sieci, Microsoft Network. Sze¶ć miesięcy wcze¶niej IBM wykonał podobny ruch, wprowadzając na rynek system OS/2 Warp z dostępem do IBM Global Network, ale posunięcie Microsftu miało całkiem inny cel. Windows 95 umożliwiał wprawdzie pełny dostęp do Internetu, lecz zasadniczym atutem Microsoftu miała być osobna sieć, a ta zdaniem wielu osób, mogła zając miejsce Internetu, dając Microsoftowi niepodzielną władzę nad dystrybucją informacji. Tak się jednak nie stało. W ciągu paru miesięcy Microsoft, znękany złą prasą, uznał Internet za giganta, z którym sobie nie poradzi, i zmieni front, deklarując całkowite oddanie sprawie rozwijania Internetu.

Powrót do strony głównej